pomocy :)

Witam was piszę tutaj bo liczę na jaką kolwiek pomoc z waszej strony . Historia ta jest zbyt długa aby opisać ją tutaj i zbyt smutna by przedstawiać ją osobą być może nie zainteresowanym . W moim otoczeniu jest rodzina która stara się jak może jednak powoli widzę że zaczyna się poddawać . Niestety mieli obiecane co innego a dostali wielkie nic . Z nadzieją na szczęście zasłużyli się a zostali z niczym oby dwoje pracują ale są dzieci warunki mają srogie a dług długiem pogania sami nie dają rady juz wszystko co mają oddają byle by tylko jakoś żyć skromnie bo skromnie co myślicie o czymś na zasadzie nieprzymuszonej dobrej woli pomocy finansowej nawet jeżeli to miałaby być złotówka czy pięćdziesiąt groszy chciałabym zorganizować im taką pomoc ? Całuję was:*