Re: Firma remontowo – budowlana.

Hmm… Pomysł jako pomysł dobry, ale głównie dla Ciebie. Popatrz na to z punktu widzenia gościa: ma zamienić stabilną pracę (nawet jeśli nie rewelacyjnie płatną) plus nieopodatkowane fuchy na niepewną umowę zlecenia i przekazać Ci „bazę” swoich klientów. Jeśli wykonuje takie naprawy, to sprzęt ma, więc tym go nie zachęcisz. Jeśli co drugiej osobie mówi „dzień dobry”, to znaczy, że co druga osoba wie gdzie go znaleźć, więc może jednak zapotrzebowanie nie jest aż tak duże, żeby zbudować na tym dużą, stabilną firmę – tu gdybam, nie moja branża, choć z doświadczenia wiem, że wiele osób woli sobie samemu naprawiać różne rzeczy (znaczy młodsi wolą wyrzucić i zmienić na nowe, naprawiają starsi i to ci, których wnusiu nie potrafi). Kwestią jest też cena. W Polsce jest duża szara strefa przy tego typu usługach, a wiadomo, że sąsiad złota rączka zrobi wszystko taniej niż firma, która musi zarobić na zus, odprowadzić podatki i oczywiście zarobić. Jeśli masz firmę, może po prostu wprowadź do oferty tego typu usługi, rozreklamuj się i nawiąż współpracę z gościem po jego godzinach pracy. Pewnie szybciej się zdecyduje na taki deal.
—————–
Nowe nieruchomości Wrocław