Re: Żadne tam oszustwo, trzeba było pomyśleć

„zagryzka” mówisz jak „doradca”…większość z nas wchodziła w lokaty, tak to było przedstawione przez „doradcę klienta”, nie było mowy o ubezpieczeniu na życie i dożycie… czyste oszustwo i dobrze o tym wiesz…