Re: zamknięcie konta- problemy

Pod koniec lipca 2009 r zamknąłem konto w pekao.sa po byłym przejęciu BPH,

> ze względu na niekorzystne warunki jakie zaproponowali i coś tam jeszcze

> (mniejsza o to). Dziś dzwoni pani z kruka, że mam zaległości ponad 3 stówy z

> czego prawie stówa to odsetki przeterminowane. Jak zamykałem konto i KK to

> wszystkie długi na karcie uregulowałem i jeszcze parę zł zostało na koncie.

> Miało być już wszystko wliczone. Pod koniec roku 2009 pani dzwoniła bym się

> zgłosił do oddziału bo za dużo mi naliczyli i coś jeszcze mam do zwrotu.

> Czasu nie miałem, a w dyspozycji zamknięcia zaznaczyłem, że nadwyżki na cele

> dobroczynne. Uznałem temat za zamknięty. Nie pamiętam, czy dostałem

> potwierdzenie wypowiedzenia, ale z tego co czytałem, to nie dawali. Do dziś

> zostały mi potwierdzenia z kasy – wpłaty na kartę i przelewu małej nadwyżki

> z byłego konta na nowy rachunek. Żadnych upomnień nie było po tym terminie.

> Nadmienię, że przy rozliczaniu miało być już wszystko uwzględnione :).

> NIE CIERPIĘ takich zagrywek. Zwłaszcza, że człowiek stara się uczciwie

> wszystko załatwić. A tu nagle dostaje kopniaka. Zdecydowanie nie dam się już

> temu bankowi na nic nabrać i będę odradzał współpracę z nimi.