Tajemnice supermarketów, czyli jak robimy zakupy

Dużo prawdy ale z całą świadomością mogę powiedzieć , że da się uniknąć tych zagwostek i pułapek promocyjnych. Mając na pierwszym miejscu pochodzenie i skład produktu do sklepu idzie się z ŻELAZNĄ listą, sprawdza wyczerpująco każdą etykietę (wiedząc wcześniej jaką markę chce się kupić) i kupuje tylko to. Inna rzecz, że chcąc się zdrowo odżywiać nie kupuje się wiekszości przetworzonego chłamu w markecie, tylko z innych źródeł, np. od rolnika. Tym sposobem w markecie nabywa się się pojedyncze produkty. Mając świadomość i lekkiego fioła na punkcie tego co się je, da się obejść marketowe podchody. Potwierdzam z własnego doświadczenia.